• Wpisów:181
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:20
  • Licznik odwiedzin:8 601 / 1864 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Serdecznie zapraszam na swój nowy blog:

sysiakowo.blogspot.com

na razie dopiero się rozkręcam, ale jest jak jest... sami zobaczcie
 

 
Pierwszy raz od baaardzo dawna przyszedł smutek i łzy.

Siedzę na łóżku owinięta kocem, marząc by objął mnie tak, jak w sobotę... Ze łzami w oczach, piosenką Perfectu - Jolka, Jolka pamiętasz w uszach i jego imieniem na ustach.
Z objawami depresji i z lekka schizofrenii?
I teraz już wiem... KOCHAM GO.
I teraz już wiem... tylko miłość potrafi tak cholernie rozpierdolić psychicznie...
  • awatar Gość: nie lubię jak ludzie są smutni i jeszcze z tego powodu ...
  • awatar Gość: Byłam w Żywcu na tym obozie ^^
  • awatar kiss of death. †: dokładnie :) zapraszam !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

skalniaczek
 
grabinianka1
 
Przepraszam że nie było mnie przy tobie wtedy Aniu :?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Do czego to doszło w tym kraju... żeby nawet o rachunek trzeba było prosić


Poszłyśmy sobie z Esterą na pizzę. Oczywiście, tylko coś nam dać do jedzenia, to po prostu...
Najpierw nasze umiejętności w krojeniu pizzy okazały się zerowe, ale... poradziłyśmy sobie jakoś.
No i na końcu wypadałoby jakoś zapłacić, więc zabrali nam talerze, spytali czy chcemy coś jeszcze? "nie, dziękujemy", a my czekamy... i czekamy... i czekamy na ten rachunek.
Znowu przyszedł kelner i pyta: "czy podać coś jeszcze?". "nie, dziękujemy". w końcu Estera poprosiła przechodzącą obok kelnerkę o rachunek. No to czekamy na niego... a tu nic. Było to trochę zabawne, ponieważ kelner znów podszedł (już myślimy, że wydamy nasze money money) i zamiast rachunku przyniósł nam pytanie na ustach: "czy chcecie coś jeszcze?". Zaczęłyśmy się śmiać, gdy tylko odszedł. W końcu postanowiłyśmy wymusić od nich pobrania pieniędzy i podeszłyśmy do kasy. Juhu, dali nam rachunek. Nie wiem, z czego to się cieszyć? Z tego, że trzeba wydać pieniądze?

My wiemy, że jesteśmy piękne, śliczne i pociągające, lecz naprawdę... można znaleźć jakiś inny pretekst niż nie dawanie rachunku

To tyle,
buziaki
Baleronowa
 

 
Nie mam czasu na nic. Dławię się szybko oddechem. Powoli siły się kończą. Pocieszam się tym, że do wakacji został miesiąc, a do spokoju, czyli bez tych wszystkich sprawdzianów, odpytywań itp. z jakieś pół miesiąca. Nie długo, ale czy wytrzymam? Baleronowo, jesteś silną kobietą. Dasz se radę.

A przez co to wszystko?
Po pierwsze przez lenistwo. Trzeba było się uczyć cały rok, a nie na koniec się spiąć i o.
Po drugie, winę za to ponoszą także moi rodzice. A jakże... To oni spłodzili mnie taką ambitną, taką upartą, stawiającą sobie poprzeczkę wysoko. Tróje z tych przedmiotów, których nie lubię i których czasem nie rozumiem, spokojnie bym dostała. Ale nie... Baleronowej to nie wystarcza. Ona musi mieć co najmniej cztery. Taka to już jest ta Baleronowa.

Dam radę. Dam radę. Dam radę.
Przecież muszę dać radę. Poradzę sobie. Nie pierwszy raz życie, sama sobie ja również, stawiam ciężkie zadania, cele do wykonania. Zawsze sobie radziłam, to i teraz sobie poradzę.

Wdech. Wydech. Pierś do przodu. Głowa do góry. I przed siebie. Pół miesiąca zleci i ... będzie odpoczynek.



A tak właśnie będę wyglądać po 15 dniach ostrego zakuwania i pisania tych wszystkich sprawdzianów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Gość: ♥ Fajnie by było ;)
  • awatar Gość: Hihi ciągle to powtarzam ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie pisałam długo, prawie miesiąc. Jakoś ostatnio brak czasu. Przede mną dużo nauki, wybór liceum. Mnóstwo spraw do załatwienia. Wszystko na ostatnią chwilę.
Ponad to pinger mi coś nie działa, nie pasuje mi jego przestrzeń, możliwości. Nie mogę dodać niektórych notek. To nie jest dla mnie ważne, ale zablokował mi się licznik odwiedzin. Postanowiłam się przenieść na blogspot.com , ale to dopiero za miesiąc, w urodziny, jak już całe to zamieszanie w moim życiu minie.
Na razie piszę sobie pamiętnik. I to mi wystarcza. Na pewno dodam jeszcze jakąś notkę, lecz... nie za często.
Byle do wakacji...
 

 
Ach, już jestem zmęczona tym wszystkim. Tymi egzaminami, nauką, szkołą. Na szczęście już tylko jutro egzamin z angola, w piątek do szkoły (po usilnym namawianiu mamy, nie zgodziła się, żebym została w domu) i tydzień wolnego, właściwie 9 dni. Wow - będzie się działo. Trzeba odpocząć, a ja najlepiej odpoczywam na świeżym powietrzu. Najlepiej na rowerku albo roleczkach albo jakieś spacerki

Próbuję się trochę poduczyć, ale mnie zmogło. Postanowiłam więc coś przekąsić, a przy okazji zrobiłam sobie cappuccino
  • awatar Allex096: @Baleronowa: @Baleronowa: O to fajnie. Czekam na bloga :). Prawniczej-też ciekawie ;)
  • awatar Allex096: Już się powoli przyzwyczajam, że dodaje 2 notki na dzień, wiec jest ok :>
  • awatar Baleronowa: @Allex096: och. dziękuję :) a ja postanowiłam założyć w swe urodziny (24 czerwca) na blogspot.com, więc będzie ci łatwiej odpowiadać :P fajny profil. ja wybieram się do prawniczej. buziaki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Egzamin, egzamin, egzamin.
Nie było tak źle. Humanistyczny mózg Jutro będzie gorzej - matma i fizyka. O zgrozo. Ale... jeszcze tylko dwa dni, a potem wooolne

A po egzaminach poszłam z Esterą do biblioteki. Wypożyczyłam sobie dwie książki. Pierwszą już kiedyś czytałam, a o drugiej słyszałam wieele dobrych słów.

Także:
1) "Pamiętnik Narkomanki" Barbara Rosiek
2) "Wichrowe Wzgórza" Emily Brönte.


Jak przeczytam, napiszę moje recenzje na ich temat.

Buziaki,
Baleronowa
  • awatar Gość: Miałam kiedyś pamiętnik narkomanki, ale nie przeczytałam całego ;D fraiselife.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Ref.:
Przeważnie reggae porusza moją wyobraźnię.
Bezwładnie oddaje cały sens, reprezentuje się pokaźnie.
Rozważnie, odważnie i poważnie.
Bo mnie to pisanie przyciąga jak neodymowy magnes. /2x

1.
Zamiast patrzeć w monitor, rysuj w mieście na murze.
Masz duże pole do popisu, ogromne podwórze.
Porusz swoją wyobraźnią, tak jak moją muzyka.
No chyba, że wybierasz tę złą drogę, tak z tego wynika.
Lub zapisuj jak najlepsze pomysły.
No chyba, że talent i twórczość już dawno w Tobie wyschły.
Żaden umysł ścisły z uniwersytetu.
Nie stworzy tego, co stworzeni po to, człowieku.
Od życia więcej oczekuj niż jest Ci dane.
Mówisz, że chcesz być jak Adamek, mieć dom jak zamek.
Tylko się zastanów czy chcesz być tak bardzo znany.
I kiedy wchodzisz w tłum uliczny, tak obgadywany.

Ref.:
Przeważnie reggae porusza moją wyobraźnię.
Bezwładnie oddaje cały sens, reprezentuje się pokaźnie.
Rozważnie, odważnie i poważnie.
Bo mnie to pisanie przyciąga jak neodymowy magnes. /2x

2.
I ten czar już pryska, bajka się skończyła.
Kariera sprowadziła do zera, zrobiła z Ciebie frajera.
Wczoraj chciałeś stać w ringu, ścianami do łóżka co ranek.
Dzisiaj zburzyli ten zamek, ukradli złotą bramę.
Tego nie złapała żadna z kamer.
Po co one były, jak nie wiesz kto, nie wiesz co?
Żarty się skończyły, chciałeś być bokserem?
Wiedz, że życie to walka, stałeś bezczynnie.
Walczyłeś, grani w bilarda.
Twoje życie wywróciła w pokerze karta.
Już po sześciu miliardach, z tego jesteś jeszcze bardziej znany.
Ci, co chcą mieć za dużo, zawsze zostają sami.

Ref.:
Przeważnie reggae porusza moją wyobraźnię.
Bezwładnie oddaje cały sens, reprezentuje się pokaźnie.
Rozważnie, odważnie i poważnie.
Bo mnie to pisanie przyciąga jak neodymowy magnes. /2x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Gdybym miała tylko więcej odwagi...

Chęć powiedzenia mu, że go kocham, przychodzi zawsze, gdy tylko na niego
spojrzę.
Dzisiaj na w-fie spojrzał na mnie. Dwa razy było to spojrzenie tak
pozytywnie przeszywające, tak ciepłe, tak rozbrajające mnie, że aż
naprawdę chciałam do niego podejść, nie patrząc na innych i go
pocałować. Nie pozwoliłam sobie jednak na to. Szybko odwracałam wzrok.
Wiem, wiem... głupia jestem.

A ta k**a tylko liczy na to. K**a A.G. Ostatnio poklepała go po
ramieniu, uśmiechając się zalotnie. Wiem, wiem, czytając brzmi to
powiedzmy normalnie. Ale ... to zwyczajnie nie wyglądało. Później tak
samo, kilka razy. Podrywa go, widzę to.
A ja... ja jestem o niego zazdrosna. Cholernie zazdrosna. Nie mogę
przebywać obok niego, bo wtedy zachowuję się nieobliczalnie. Zaczyna mi
całkowicie odwalać. Czuję, że z oczu czasem lecą mi krople. Łez. Być
obok niego z myślą, że nie jest mój. Że nie jest ze mną. Że nie
mogę go pocałować, przytulić. Cholera, ja go KOCHAM!
Gdybym miała tylko trochę więcej odwagi. Przecież mogłabym mu
powiedzieć. Ale nie... najprawdopodobniej stracę szansę swojego życia.
Przez j**y strach nie będę z facetem, którego naprawdę kocham.
Gdybym miała tylko więcej odwagi...
  • awatar Baleronowa: @brutalik: okej. będę działać rozważnie :)
  • awatar brutalik: romantycznie :) nie wiem co napisać on głupi jest dlatego nie rób niczego pochopnie :?
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż na prawdę tanio :) . Może akurat wpadnie Ci coś w oko . P.S ; świetny blog ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar My heart.: oj dokładnie.. zapraszam do mnie. skomentujesz mi wpisy ? : )
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych dokładnie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Więc tak. Mam problem. Muszę na czwartek wybrać imię do bierzmowania. Wykluczyłam te, które mi się nie podobają, bądź nie pasują mi. Ale i tak zostało sporo.
Mianowicie:
1) Aleksandra
2) Amelia
3) Anna
4) Antonina
5) Blanka
6) Julia
7) Kamila
8) Kinga
9) Klara
10) Laura
11) Lidia
12) Łucja
13) Magdalena
14) Maria
15) Martyna
16) Nina
17) Wiktoria
18) Zofia
19) Iga.

Może ktoś coś by podpowiedział?
Musi mi pasować do tych imion co mam: Sylwia Patrycja ...
 

 
Jadę sobie do szkoły, nie chce się, oj nie chce. W uszach muzyka, w sercu pan G., a w głowie krzyk: CHCĘ DO DOMU, NA GRABINĘ!
 

 
Wykrzycz mi to. I choćbym nie wiedziała, jak się po tym zachować, chcę tego. Kolejne egoistyczne zachowanie ze strony Baleronowej. Ale tak. CHCĘ TEGO! POWIEDZ MI, JAK MNIE KOCHASZ!



- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.

"Rozmowa liryczna" Konstanty Ildefons Gałczyński
 

 
I znowu jutro do szkoły. Eh...

I znowu pójdę. I znowu go spotkam. I może nawet poślę mu uśmiech. Może on mi uśmiech poślę? A poza tym nic się nie zmieni. A może? Może? Nie, za wielka moja nadzieja. Za wielka. On nigdy się nie dowie, nigdy nie będzie ze mną. Ja nigdy nie będę z nim. A szkoda. Bo byłoby fajnie. Baaardzo fajnie


Eh, nie chce się iść do szkoły, oj, jak się nie chce. A już niedługo egzaminy, od których podobno zależy moja przyszłość. Muszę się dostać do dobrej szkoły, gdyż postanowiłam zostać HR-owcem, czy jakoś tak. Mądra Baleronowa już nawet sprawdziła, gdzie by mogła studiować to swoje "zarządzanie zasobami ludzkimi".
A po egzaminach już szybko zleci, stety, niestety. Stety, bo wakacje, bo ciepło, bo wolne, bo moi ludzie ♥, bo moja Grabina przez cały czas ♥. A niestety, bo trzeba będzie opuścić mury Drewnianej i iść sobie hen, nie wiadomo jeszcze gdzie; bo trzeba się rozstać z pewnymi osobami na zawsze. Oczywiście, ci najważniejsi, zostaną, ale ci trochę ważni ... ale Baleronowo, poznasz wiele nowych, miejmy nadzieję, fajnych ludzi.
Dobrze będzie, dobrze, musi być dobrze.

Buziaki,
niepewna przyszłości Baleronowa ;*
Heh, mina pedofila
  • awatar Baleronowa: dziękuję :)
  • awatar Gość: Fajne zdjęcie.:D Zapraszam do mnie: http://bo-to-lubie.blogspot.com
  • awatar brutalik: nie przesadzaj. Ja mam wszystko w dupie i zobacz jak mi dobrze ;) słodko wyszłaś :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
1 kwietnia... prima aprilis... nowy miesiąc.
Wstaję rano i mam wielką nadzieję zobaczyć za oknem trawę. Podchodzę do okna, zaciskam oczy... liczę do czterech: raz, dwa, trzy, cztery... i.. i się kurwa nie udało! Za oknem śnieg, w huj dużo śniegu, o wiele za dużo. Przeklęta zima, na którą nie działają moje czarownicze zaklęcia. Yh ^^

Wiosno, gdzież ty jesteś? Przybywaj, przybywaj, przybywaj, błagam cię ja, Baleronowa.
  • awatar Rap&Hip-HopByGabrielka: i niech mi ktoś powie,że mam nie używać dezodorantu bo globalne ocieplenie Zapraszam na mojego bloga i aska ask.fm/woparachabsurdu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niech Wam jajeczko dobrze smakuje,
bogaty zajączek uśmiechem czaruje.
Mały kurczaczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia.

__________________________________________________________________________
Zimowe te święta, ach jakże zimowe, ale nawet takie mogą być wesołe.
W codziennym biegu większość z nas nie potrafi znaleźć czasu na zatrzymanie się i znalezienie czasu na posiedzenie z rodziną, wspólny obiad, rozmowę - dlatego choć w święta zasiądźmy przy stole z najbliższymi, pogadajmy, pośmiejmy się.
Jeszcze raz wesołych i mokrego Dyngusa życzy Baleronowa
 

 


_______________________________________________________________________
Jak głoszą piękne słowa, będące mottem Baleronowej: "Na coś, co warto mieć, warto również na to czekać. Na kogoś, z kim warto być również.".
 

 


_________________________________________________________________
Albo boją się do siebie podejść i o tym sobie powiedzieć, wtedy jest jeszcze gorzej ... (Heh, znane, znane.)
 

 
On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty
jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój,
wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien
zasłużyć na takie oddanie.

"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być
biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Charakter psa to najczęściej odzwierciedlenie naszego własnego
charaktueru, naszej duszy. Bo to dzięki niemu się uśmiechasz, to on
zawsze cię wysłucha, czasem wkurzy. Gdy jest ci smutno, podejdzie do
Ciebie i tymi swoimi zielonymi oczkami zamruga, pomerda ogonkiem, da
buziaka. Nawet gdybyś go wyganiał, on nie odejdzie. Nie zostawi cię. Gdy
ci zimno, podjedzie i wtuli się w ciebie, ogrzewając tak, jak nikt nie
potrafi. On cię kocha! Więc daj mu czasem chwilę zabawy, pogłaszcz,
porozmawiaj, bo uwierz on rozumie cię lepiej niż niejeden człowiek... -
tak, tak, łezka się Baleronowej zakręciła, więc ostatnie zdanie:
Fadek, dziękuję ci za wszystko.
Mój mały debil ♥:
 

 
Szczęście. Ostatnio gości ono tak często u Baleronowej, że aż się boi, że to się może skończyć. No bo tyle szczęścia na Baleronową? Kto to słyszał, takie rzeczy.
A może już za dużo tego nieszczęścia było i teraz będzie (prawie) zawsze szczęście.
A może jestem przesadną optymistką.
No, chyba, że tam na górze ktoś postanowił się Baleronową zaopiekować. ^^ Mój anioł stróż? Może dobrze wiedział, że tu na ziemi, nikt tego zrobić nie zechce i to on musi podjąć się tej, jakże trudnej, roboty. No, bo pomyśl. Kto chciałby opiekować się, chronić osobę, która pragnie żyć na krawędzi życia i śmierci; która chce żyć na poziomie najwyższego ryzyka; która chce robić wszystko, co niebezpieczne; która czasem ma takie przechodnie myśli samobójcze; która... dużo by wymieniać. Anioł stróż Baleronowej ma naprawdę przechlapane. Ale cóż, Baleronowa już taka jest. I kropka.

____________________________________________________________________
PS. Nie powiedziałam panu "dżi", że go kocham. Za mało odwagi, za mało...
 

 
Pan G. ...
Chciałabym mu powiedzieć, że mi się podoba. Że kocham go. Ale... może jakoś takoś lekko nieśmiałe dziewczę ze mnie. A może to on mnie tak onieśmiela. Sama nie jestem już pewna...

Jutro panna O. ma przynieść do szkoły wódencji kroplę, więc może, może jak się napiję to mi odwagi doda i do niego podejdę. A może nie...

No, bo co bym mu miała powiedzieć niby?
Podchodzę i "Cześć, podobasz mi się!", prosto z mostu bez zbędnego pieprzenia.
Czy może: "Wiesz, ludzie czują czasem do innych osób uczucie takie, fajne całkiem, miłością zwane. I wiesz co? Ja właśnie czuję coś takiego do ciebie.". Heh

Nie chodzi o to, że boję się mu tego powiedzieć... chociaż, nie, o to tez chodzi. Lecz głównie boję się, jak on by na to zareagował. Podobno mu się podobam. Podobno na pewno. Podobno, jak powiedziała mi moja czarownica Ola, on nie jest z tych, co to by mogli np. mnie wyśmiać. No może i nie... ale się kuźwa boję i już!

Jutrzejszy dzień... powiedzieć mu czy nie powiedzieć? Chcę powiedzieć. Jak to zrobić? Co powiedzieć? Jak on ewentualnie zareaguje? Co mi powie, co odpowie? Co zrobi?
Tyle pytań do Baleronowej głowy się ciśnie. Zbyt dużo, zbyt dużo...

Cholernie potrzebuję, żeby mnie przytulił. Cholernie! Chcę poczuć, że oprócz nas nikogo nie ma, nikt inny nie istnieje. Chcę poczuć się dla kogoś tak cholernie ważna. Chcę poczuć, że zamknięta w jego ramionach, jestem bezpieczna, że nie ma żadnych zmartwień, kłopotów, problemów. Chcę!!! ... Egoistyczne może to i, ale ja właśnie tego pragnę całym swoim pełnym miłości serduszkiem.

"Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć,
ale ambicja brała górę, by zostawić to dla siebie."
Eldo ♥
 

 
  • awatar Baleronowa: tak to właśnie to. tak, tak, piękne to :) Nie ma za co kochana, nie ma za co. Jestem twoją przyjaciółką, siostrą, czarownicą i zawsze będę cię wspierać :P Też cię kocham <3 ;)
  • awatar brutalik: OOOOOO. To to co mi pokazywałaś. To jest słodkie. I feel in love.. <3 a i przy okazji dziękuje że mnie wspierasz. Kocham cie (publiczne wyznanie, wiesz jakie to trudne xd) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
... czyli w oczekiwaniu na wiosnę...
Oślepiona blaskiem słoneczka